Daisypath Happy Birthday tickers Daisypath Happy Birthday tickers
RSS
piątek, 02 września 2011
zle mi
Tak zawsze bylo, ze bralam pamietnik do reki najczesciej jak mi bylo zle. Jak chcialam byc sama, zaszyc sie gdzies i jakos poukladac mysli, wyzalic sie, wyplakac. Teraz tez klikam na 'nowy wpis' jak jest mi zle. 
Co zrobic z tymi emocjami w srodku? Krzycze na dzieci, nie mam ani troche cierpliwosci. Wybucham bez powodu. Krzyk nie jest oznaka sily tylko bezsilnosci. Zle mi. Szukam przyczyny, ale nie moge jej znalezc. Juz dwa tygodnie snuje sie jak cien i nie moge sobie znalezc miejsca. 
.
.
.
Za dwie godziny ide na wesele kolezanki z pracy. Moze mi to dobrze zrobi?
17:47, martawit77
Link Komentarze (2) »
środa, 22 czerwca 2011
strach przed jazda samochodem
Jestem strasznie wsciekla na siebie za to, ze sie boje jezdzic samochodem!!!!!!!! Jest potrzeba zebym zawiozla moich rodzicow na lotnisko. I co? Mam prawo jazdy, mam samochod w garazu i sie boje!!!!!!! Jestem beznadziejna!!!!
Tak bardzo podziwiam wszystkie kolezanki, ktore jezdza (ciekawe dlaczego nie podziwiam kolegow?!)! Znam pare osob, kotre przelamalo strach i jezdi (nawet niektorzy z kierownica po prawej stronie). A ja juz cale lata sie stresuje. Od czasu do czasu jade kawalek z kims obok, ale boje sie sama wsiasc i pojechac. Boje sie, ze rozwale samochod. Boje sie, ze sie znajde w sytuacji, w ktorej nie bede wiedziala co zrobic i nie bedzie kogos obok, zeby poradzil.
Do dupy to wszystko!!!!!
23:07, martawit77
Link Komentarze (4) »
środa, 15 czerwca 2011
no to sie odezwe znowu
Z nowosci, to mamy w koncu antene satelitarna, wiec Mini-mini kroluje! Staram sie, zeby Majka jak najwiecej kontaktu miala z jezykiem ojczystym matki i antena mi w tym pomaga.

Aleks jest przeslodki. Taki ancymonek z niego. Ma chlopak charakter i jak mu sie czegos odmowi, to potrafi zrobic scene. Ale jest tez slodziak, potrafi sie tulic, dawac buzi, ogladamy razem duzo ksiazek i codziennie mnie zadzwia tym co juz rozumie, zna, nazywa. Dzis bezblednie pokazal w ksiazce jaszczurke, misia pande i tukana. Nie przypominam sobie zebym mu to kiedys pokazywala! Te dzieci chlona ja gabki. Dlatego czasami mina mi rzednie jak Aleks brutalnie sadza lalki na krzeslach i krzyczy na nie 'Siadaj, siadaj!!!'grozac przy tym palcem....

Plany wakacyjne nadal niepewne. Trzebaby cos postanowic. 

A za notke to dziekujcie Milo, ktora mnie zmotywowala komentarzem.

Usciski!
22:07, martawit77
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 kwietnia 2011
refleksyjnie o Polsce
Wlasnie wrocilam z Polski. Bylam tam tylko 5 dni, ale dal mi ten wyjazd duzo wrazen, emocji i przemyslen. To moja ojczyzna. Zawsze nie bedzie. Ale nie jestem patriotka z klapkami na oczach probujaca przekonac wszystkich, ze Polska jest najlepsza. Coraz wyrazniej widze roznice miedzy Polska, a zachodem Europy. Mimo tego, ze te roznice teraz sa mniejsze niz 10 lat temu, to jednak ja widze je wyrazniej. Rozpoznaje Polakow po wygladzie. Jak 10 lat temu ktos mi mowi, ze po kims ´widac´, ze to Polak to sie zaperzalam, ze to nie prawda i ze Polacy niczym sie w swoim wygladzie fizycznym nie roznia od Belgow, czy Holendrow. Teraz widze, ze sie roznia. I drogi sie roznia, i sklepy i place zabaw i mieszkania i ubrania i jeszcze duzo innych rzeczy. 
Jest dla mnie bardzo wazne zeby dzieci dobrze mowily po polsku. Majka mowi dobrze. Do Polakow w Polsce mowila wlasciwie tylko po polsku, czasmi wtracala jakies niderlandzkie slowka. Smieszne jest to, ze jak raz zaczela opowiadac o swoich kolezankach ze szkoly, to nagle nieswiadomie przestawila sie na niderlandzki.
Kiedys jechalo sie autobusem 22 godziny i mialo sie czas na wszelkie przemyslenia. Teraz samolotem to 1,5 godziny lotu (w sumie 7 godzin z domu pod dom) i czlowiek z jednej rzeczywisci jest 'wrzucony' od razu w druga.
Dobra, ide wziac prysznic. Pa, pa!
21:38, martawit77
Link Komentarze (2) »
środa, 16 marca 2011
zyje sie
No nie mam jakos serca do pisania. 
Zycie toczy sie w prawdziwym zyciu. Glownie codziennosc, prace majace na celu wzrost i wychowanie dwojki dzieci. Wyjatkowe chwile zdarzaja sie na szczescie dosc czesto i to na roznych plaszczyznach. Gdy mala pachnaca glowka przytula sie do mojej twarzy. Gdy lekarze/nauczyciele akademiccy z wieloletnim doswiadczeniem dziekuja mi za szkoelnie i mowia, ze sie duzo nauczyli. Gdy jade na rowerze i zaswieci slonce i zapachnie wiosna. Gdy smieje sie do lez ze znajomymi. Ot, tak po prostu sie zyje.
20:28, martawit77
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 lutego 2011
kolorowa szafka
Obiecalam wiec wklejam. Dzis zamieszkala u nas. Wniosla duzo swiatla i koloru. Musimy sie z nia jeszcze oswoic i oczywiscie zapelnic ja.

3 pierwsze choroby z poprzedniej notki juz na szczescie za nami.

Przed nami male wakacje w sniegu. Ciekawa jestem jak to bedzie. Nie jestem do konca przekonana czy snieg to to na co mam najwiejsza ochote teraz, ale klamka zapadla. 

21:58, martawit77
Link Komentarze (1) »
sobota, 05 lutego 2011
co u nas?
Co u nas?
Kris: zapalenie pluc, antybiotyk.
Aleks: zapalenie gornych drog oddechowych: antybiotyk.
Maja: 39 stopni ciepla, przyczyna nieznana.
Ja: kregoslup do remontu. W koncu dostalam skierowanie na zdjecie. Wyszly duze zmiany. Skierowanie do chirurga ortopedy. Zapisalam sie na pierwszy wolny termin w szpitalu akademickim - 8 kwietnia.

A u was?
17:19, martawit77
Link Komentarze (2) »
środa, 19 stycznia 2011
rozne takie
Zamowilismy nowa szafke do salonu. Bardzo odwazna, kolorowa! Jak juz przybedzie i sie zadomowi to wkleje jakies zdjecie. Ciekawa jestem jak bedzie wygladac!

Aleksandrowi wychodzi na raz 8 zebow, wszystkie trojk i czworki. Czy mu sie dziwic, ze czasami marudzi bez powodu?

Maja czasami doprowadza mnie do bialej goraczki gdy rano odmawia wspolpracy przy ubieraniu, a zakladanie butow trwa 20 minut!

Ale slodkie tez sa te dzieci czasami. Jak sie razem bawia i zasmiewaja jak glupi: brat i siostra! Czy brakuje im jeszcze kogos do zabawy? Dreczy mnie to pytanie. Musze pojsc zalozyc spirale.
10:40, martawit77
Link Komentarze (1) »
niedziela, 09 stycznia 2011
22.45
Impreza integracyjna z sasiadami  z naszego kompleksu domkow. Zaczela sie o 16. Bylo baaaaardzo milo! O 21.30 rozeszlismy sie do domow zostawiajac jakies 8 butelek po winie i 3 skrzynki pustych butelek po piwie. Kac o 22.45 jest bardzo ciekawym doswiadczeniem. Dobranoc!
22:46, martawit77
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 stycznia 2011
Swieta, swieta i po swietach
Przez 10 dni mielismy w domu dodatkowe 7 osob: 4 dorosle i 3 dzieci (moi rodzice i brat z dzecmi). Bylo gwarno, tloczno i wesolo. 3 szkraby w wieku rok i troche wspinaly sie na co sie dalo, otwieraly szuflady, wywalaly plyty, malowaly flamatrami na miejscach do tego nie przeznaczonych itd. Dorosli gadali, pili kawki z pianka, jedli dobre rzeczy i zmieniali pampersy. Dwie dziewczynki w wieku 3-4 paplaly non stop, szalaly ile wlezie, biegaly po pietrach i klocily sie ktora bedzie siedziala przy posilku na drewnianym stolku (taki stoleczek ze stopniami do wchodzenia z Ikei okazal sie przedmiotem przadan malych dziewczynek). 

Teraz wszyscy pojechali, dzieci spia, jest pusto i smutno. Lzy mi sie cisna do oczu. Dlaczego nie mieszkamy wszyscy w Polsce i nie mozemy od tak wpasc do siebie na dzien-dwa? 
20:25, martawit77
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 57